Szanowni kochani. Ciul, że już raz spaliłam ten torcik. To wszystko po to, żebym mogła Wam dać jak najlepsze osobistyczne wskazówki, co robi a czego nie robić. O i tak to jest. Pozwólcie, że opiszę co w nim można schrzanić.
Zacznijmy od tego, że omleto-biszkopcik trza zrobić na patelni. Tutaj ważne jest, aby patelnia była w miarę normalna i nie przypalała. Należy go zapiekać na małym ogniu, pod przykryciem. Podane proporcje dotyczą się w sensie zapiekania na małej patelni, nie na takiej fest dużej. Zapiekałam na patelni o średnicy 24cm.
Druga sprawunia to środek, czyli biały krem. Można go zrobić po swojemu, na kilka sposobów itd.
Ja polecam dwie wersje:
-pierwsza wersja jest następująca: biały ser, mascarpone oraz miód. Smaczne, ale sprawia wrażenie bardziej cięższego wypełnienia i jest troszkę kwaskowate,
-druga wersja: ubita śmietana 30/36%, mascarpone oraz miód. Lżejsza wersja, słodsza, troszku bardziej tłustsza.
Chyba tyle.