Siemanko!! Dziś zrobiłam syryjską pastę muhammara i się dzielę przepisem. Nie jestem taka intelidżent, żebym sobie sama ją wymyśliła, przepisu nauczyłam się będąc w Syrii albo na warsztatach kulinarnych w Rzeszowie, już nie pamiętam. Wiele się nie orobisz, najwięcej zawrotu tyłka jest przy pieczeniu papryki, reszta to już sama przyjemność. Taką pastę możesz z powodzeniem zaserwować na grillowym stole. Ba! Możesz upiec paprykę na grillu i przyrządzić z niej muhammarę. Na milion pińcet, sto dziewińcet posmakuje.
Zapraszam do wprowadzenia jej do przewodu pokarmowego.