Takie proste placuszki a’la racuszki. Jednej rzeczy nie dodałam- DROŻDŻY. Wszystko dlatego, że chce mi się trochę pokazywać inaczej, inszej od innych, ponieważ zbliża się jesień i znowu zapewne możemy liczyć na wariactwo pod tytułem „NIE MA DROŻDŻY W SKLEPIE”. Doskonale wiecie o czym mówię.
Smacznego!