To jest sałatka, którą zabrałam z Grecji. Jadłam ją u znakomitych ludzi, którzy dziesiątki lat temu otworzyli swoją wiejską tawernę. Częstują ludzi rybami i znakomitymi warzywami. Nie odpuściłam, aż nie dostałam przepisu, i jakimś cudem otrzymałam go 😀 Dzielę się nim z Wami bo co mi to da, że tylko ja będę potrafiła to zrobić? Do grobu se go nie wezmę. Spróbujcie do grilla, moim skromnym zdaniem jest czaderska!